czwartek, 2 czerwca 2016

Magnificon EXPO 2016

Magnificon EXPO 2016
AW dniach od 27 do 29 maja 2016 roku odbył się konwent Magnificon EXPO 2016.  Zebrała się na niego bardzo duża liczba mangowców, czy raczej zwanych inaczej przez Polaków – otaku. Konwent odbył się w budynku EXPO na ulicy Galicyjskiej w Krakowie.  Impreza sama w sobie była bardzo ciekawa. Odbyły się na niej aż trzy koncerty i trzy „poziomy” cosplayu: standard, debiut oraz eliminacje do EuroCosplayu. Poza tym były liczne prelekcje, konkursy, atrakcje i oczywiście nie zapominając o wystawcach.
Spójrzmy na konwent Magnificon z roli helpera , bo z takiej perspektywy chciałabym Wam go przedstawić: helper na akredytacji w sleeproomie.  A więc zaczynajmy!
Gdy dowiedziałam się, że będę na akredytacji w sleeproomie zrobiło mi się słabo. Chciałam tam być, ale opcja by być na EXPO była bardziej kusząca ponieważ byli tam moi znajomi. Jednak nie miałam innego wyjścia. Musiałam tam jechać. O 17:00 wyjechaliśmy ze znajomymi nowo poznanymi na sleeprooma. Kolejkon nie miał końca, gdy dojechaliśmy. Oczywiście brakowało nam laptopów i dwóch osób do akredytacji. O 17:30 ruszyłyśmy, gdyż były z nami jeszcze dwie dziewczyny. Na wejściu wszyscy zostali przeszukani z powodu alarmów bombowych. To chyba pierwszy konwent gdzie miała miejsce taka sytuacja. Akredytacja przebiegała szybko. Koleżanka sprawdzała czy bilet jest opłacony, a ja zakładałam opaski, dawałam smycze i informatory. Tak minęły dwie godziny póki nie poczułam się źle i pojechałam na EXPO do medyków. Okazało się, że to z głodu, ale pomińmy szczegóły. To dało mi szanse zwiedzić jeszcze raz EXPO, gdyż na Magnificonie byłam już dwa razy.
Obeszłam całe stoiska wystawców i porobiłam kilka zdjęć. Potem ruszyłam w kierunku standard cosplayu i tam już zostałam do końca. Kreacje były bardzo fajne. Potem dużo czasu spędziłam chodząc tu i tam. Następnie nadszedł czas na debiut cosplay. Tutaj pojawiłam się pod koniec, gdy były trzy ostatnie występy oraz wyniki. Troszkę nie zgadzałam się z wynikami, ale to tylko moje skromne zdanie.
Po paru godzinach poznałam Fumiko. To ona pierwsza się do mnie odezwała mówiąc „so cute” na moją fioletową peruczkę. Przytuliłam ją i chwilę pogadałyśmy oczywiście po angielsku. Postanowiłam, że wybiorę się na koncert tej przeuroczej istotki. Niestety nie myliłam się – było cudownie. Tak, to ja jestem (chwaląc się bardzo) tą osobą, która otrzymała od niej jej własny wachlarz. Byłam przeszczęśliwa. Potem wybrałam się na jedyny panel, który był właśnie meetingiem z Fumiko. Było fantastycznie, zadawałam wiele pytań a ona uśmiechała się do mnie. Po wszystkim zdobyłam od niej autograf i kolejne zdjęcie. Niesamowite przeżycia!
Następnie nadszedł czas na długo wyczekiwany EuroCosplay, a właściwie jego eliminacje. Robiłam mega dużo zdjęć aparatem kolegi. Mam nadzieję, że gdzieś je opublikują. Oczywiście było sporo uczestników tej zabawy, a sala pękała w szwach. Wygrała ta osoba, na którą liczyłam. Nie pamiętam nicku.
Potem znowu wybrałam się na sleeprooma. Kolejkonu nie było, ale cała sala gimnastyczna i pół drugiej były zapełnione.  Posiedziałam swoje dwie godziny i wróciłam na EXPO ze złym samopoczuciem.
Na EXPO aktualnie nic się nie działo poza różnymi prelekcjami, konkursami czy innymi atrakcjami. Cały ten czas przechodziłam po wystawcach i smakowałam różnego rodzaju sushi.  Pysznie.
Następnie wybrałam się na LARP Alchelora pt.: Baby born. Czyli o niemowlakach z super mocami. Wytrzymałam godzinę, gdy przez ten czas wyjaśniał reguły LARPa i rozdawał role. Było ciekawie ale, że byłąm sama to postanowiłam wyjść na świeże powietrze do znajomych. Tak musiałam przeczekać do końca gry i wrócić do domu. To były niesamowite dwa dni.
Następnego dnia nie miała dyżuru. Przechodziłam całą sale wystawców. Byłam na Cosplay Show oraz zjadłam troszkę sushi i wypiłam bubblee tea.  Po kilku pożegnaniach i paru zdjęciach zakończył się Magnificon EXPO 2016! Przywiozłam z niego parę gadżetów i skręcony nadgarstek, ale jestem szczęśliwa i zadowolona.  Dziękuję wszystkim.

Amaya 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz