poniedziałek, 24 października 2016

Gakkon 3

Gakkon 3


Gakkon – nieduży łódzki konwent odbywający się w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr1. W Łodzi 28 Sierpnia. Konwent był dla części osób jednocześnie zakończeniem wakacji ale też początkiem cyklu konwentowego.

Tegoroczny konwent zapowiadał się dość ciekawie. Mimo w miarę dużego zainteresowania, kolejkon na akredytacji szedł szybko i nie sięgał legendarnych długości.

Inaczej się miało niestety z atrakcjami. Mimo dość dużej ilości atrakcji i całkiem wysokiego poziomu ich prowadzenia, to rozpiska i informator były niestety bardzo nieczytelne .
Na plus zasługują również goście specjalni: Toru, Michał Bańka, Zel, Hybryda’s Nest i TomoNyan.

Niestety byłem tylko na części paneli, to najbardziej podobał mi się panel Dan o organizacji imprez cosplayowych, konkursach cosplay i cosplay Walkach. Ciekawie też wyszła wiedzówka z Ree: Zero prowadzona przez Kuizu, która mnie ostro zagięła XD
Chwilę relaksu zapewniła mi sala 2137 Pro ze swoimi atrakcjami oraz Orzech z panelem „Filmy tak złe, że aż dobre”. Warto było na to pójść :D

Na koniec zahaczyliśmy jeszcze o sesje grupki z Haikyou i o konkurs Cosplay, zdjęcia do obejrzenia w galerii J
Cosplay wypadł całkiem fajnie, a na wielki plus na pewno należy to, że organizacja zagwarantowała przejścia między siedzącymi konwentowiczami.
Sam cosplay był na wysokim poziomie a pandy szalejące na scenie. Skradłyście mi serce <3

Z miejsc gdzie mogliśmy odpocząć i wydać kilka cennych groszy:
Gastronomia, gdzie babel tea w tak gorącą pogodę po prostu królowało, chodź i tak częściej miałem w kubku gorącą kawę XD, oraz sushi i ciasteczkowe rybki które były idealne na wieczorną zakąskę.

Strefa wystawców też wyglądała ciekawie, zawód mój sprawiło duża ilość wolnego terenu na strefie wystawowej i małą różnorodność produktów, którą organizatorzy deklarowali na poprzednich imprezach.

Oprócz wystawców na parterze królowały gry bez prądu, osu oraz strefa gier retro.

Teraz małe podsumowanie organizacyjne.

Konwent wypadł nie najgorzej, chodź dużym problemem w tak upalną pogodę było wywietrzenie sal.
Szkoła według mnie była za duża na taką ilość osób, przez co miało się wrażenie że konwent jest niekiedy wyludniony.
Lokalizacja natomiast nie była zła. Łatwe połączenia komunikacją miejską , bliskość dworca i jedzonka, na plus .
Dużym mankamentem był dla mnie plan atrakcji który niestety gdyby nie mój własny, przysporzył by mi dużo kłopotów.
Dużą wadą dla nas była również komunikacja z organizatorami i brak informacji o nas mimo współpracy, smutek bardzo.
A jak wy oceniacie konwent ?
Karlos

środa, 27 lipca 2016

Wondercon 3.0

Wondercon 3.0
W dniach 25-26.06.2016r. odbył się we Wrocławiu konwent o nazwie Wondercon 3.0. Konwent był w dwóch budynkach: szkole i hali IASE.
Teraz troszkę przybliżę Wam konwent.
Otóż, po 5 godzinnej jeździe autokarem PolskiBus miałam dosyć. Potem z kolegą ponad pół godziny szukaliśmy się na dworcu co by następnie wybrać się do akredytacji. Akredytacja przebiegła sprawnie. Nie zauważyłam kolejkonu.... Niestety. Obsłużono mnie sprawni, dano identyfikator mediów oraz plan wielkości A3 (po rozłożeniu) i malutką książeczkę z atrakcjami.
Od razu zlokalizowałam Hidamari sushi i wybrałam się tam po owe sushi. Sleep miałam na samej górze szkoły. Niestety po raz drugi. Sushi smakowało świetnie, z krówką, ogórkiem i sałatą. Pychotka. Dziękuję Hidamari sushi za wspaniałe potrawy jakie tam serwowaliście,
Potem wybrałam się do hali IASE po to, by przejrzeć atrakcje jakie tam się odbywały. Oprócz gier retro (którymi się opiekowałam), wystawców i sceny oraz jedzenia na samym dole nie zauważyłam nic ciekawego. Tak mijały mi na grach retro godzinki do cosplayu.
Cosplay opóźnił się rzecz jasna kilka godzin. Ale występy... tego się nie zapomina. Oczywiście nie wiem kto wygrał, gdyż wyszłam wcześniej z powodu tego, że byłam śpiąca i bolały mnie stopy... Niestety w sleepie nie mogłam zasnąć przez światło, ale jakoś w końcu się udało. Co prawda budziłam się kilka razy, ale to nieistotne.
Następnego dnia zaraz po śniadaniu składającego się z sushi z łososiem od Hidamari sushi (dzięki jeszcze raz) pobiegłam na autobus do IASE. Tam zostałam już do końca konwentu pilnując gier retro.
Cały konwent z perspektywy czasu oceniam na 8,5/10.
Pozdrawiam,
Amaya

czwartek, 2 czerwca 2016

Magnificon EXPO 2016

Magnificon EXPO 2016
AW dniach od 27 do 29 maja 2016 roku odbył się konwent Magnificon EXPO 2016.  Zebrała się na niego bardzo duża liczba mangowców, czy raczej zwanych inaczej przez Polaków – otaku. Konwent odbył się w budynku EXPO na ulicy Galicyjskiej w Krakowie.  Impreza sama w sobie była bardzo ciekawa. Odbyły się na niej aż trzy koncerty i trzy „poziomy” cosplayu: standard, debiut oraz eliminacje do EuroCosplayu. Poza tym były liczne prelekcje, konkursy, atrakcje i oczywiście nie zapominając o wystawcach.
Spójrzmy na konwent Magnificon z roli helpera , bo z takiej perspektywy chciałabym Wam go przedstawić: helper na akredytacji w sleeproomie.  A więc zaczynajmy!
Gdy dowiedziałam się, że będę na akredytacji w sleeproomie zrobiło mi się słabo. Chciałam tam być, ale opcja by być na EXPO była bardziej kusząca ponieważ byli tam moi znajomi. Jednak nie miałam innego wyjścia. Musiałam tam jechać. O 17:00 wyjechaliśmy ze znajomymi nowo poznanymi na sleeprooma. Kolejkon nie miał końca, gdy dojechaliśmy. Oczywiście brakowało nam laptopów i dwóch osób do akredytacji. O 17:30 ruszyłyśmy, gdyż były z nami jeszcze dwie dziewczyny. Na wejściu wszyscy zostali przeszukani z powodu alarmów bombowych. To chyba pierwszy konwent gdzie miała miejsce taka sytuacja. Akredytacja przebiegała szybko. Koleżanka sprawdzała czy bilet jest opłacony, a ja zakładałam opaski, dawałam smycze i informatory. Tak minęły dwie godziny póki nie poczułam się źle i pojechałam na EXPO do medyków. Okazało się, że to z głodu, ale pomińmy szczegóły. To dało mi szanse zwiedzić jeszcze raz EXPO, gdyż na Magnificonie byłam już dwa razy.
Obeszłam całe stoiska wystawców i porobiłam kilka zdjęć. Potem ruszyłam w kierunku standard cosplayu i tam już zostałam do końca. Kreacje były bardzo fajne. Potem dużo czasu spędziłam chodząc tu i tam. Następnie nadszedł czas na debiut cosplay. Tutaj pojawiłam się pod koniec, gdy były trzy ostatnie występy oraz wyniki. Troszkę nie zgadzałam się z wynikami, ale to tylko moje skromne zdanie.
Po paru godzinach poznałam Fumiko. To ona pierwsza się do mnie odezwała mówiąc „so cute” na moją fioletową peruczkę. Przytuliłam ją i chwilę pogadałyśmy oczywiście po angielsku. Postanowiłam, że wybiorę się na koncert tej przeuroczej istotki. Niestety nie myliłam się – było cudownie. Tak, to ja jestem (chwaląc się bardzo) tą osobą, która otrzymała od niej jej własny wachlarz. Byłam przeszczęśliwa. Potem wybrałam się na jedyny panel, który był właśnie meetingiem z Fumiko. Było fantastycznie, zadawałam wiele pytań a ona uśmiechała się do mnie. Po wszystkim zdobyłam od niej autograf i kolejne zdjęcie. Niesamowite przeżycia!
Następnie nadszedł czas na długo wyczekiwany EuroCosplay, a właściwie jego eliminacje. Robiłam mega dużo zdjęć aparatem kolegi. Mam nadzieję, że gdzieś je opublikują. Oczywiście było sporo uczestników tej zabawy, a sala pękała w szwach. Wygrała ta osoba, na którą liczyłam. Nie pamiętam nicku.
Potem znowu wybrałam się na sleeprooma. Kolejkonu nie było, ale cała sala gimnastyczna i pół drugiej były zapełnione.  Posiedziałam swoje dwie godziny i wróciłam na EXPO ze złym samopoczuciem.
Na EXPO aktualnie nic się nie działo poza różnymi prelekcjami, konkursami czy innymi atrakcjami. Cały ten czas przechodziłam po wystawcach i smakowałam różnego rodzaju sushi.  Pysznie.
Następnie wybrałam się na LARP Alchelora pt.: Baby born. Czyli o niemowlakach z super mocami. Wytrzymałam godzinę, gdy przez ten czas wyjaśniał reguły LARPa i rozdawał role. Było ciekawie ale, że byłąm sama to postanowiłam wyjść na świeże powietrze do znajomych. Tak musiałam przeczekać do końca gry i wrócić do domu. To były niesamowite dwa dni.
Następnego dnia nie miała dyżuru. Przechodziłam całą sale wystawców. Byłam na Cosplay Show oraz zjadłam troszkę sushi i wypiłam bubblee tea.  Po kilku pożegnaniach i paru zdjęciach zakończył się Magnificon EXPO 2016! Przywiozłam z niego parę gadżetów i skręcony nadgarstek, ale jestem szczęśliwa i zadowolona.  Dziękuję wszystkim.

Amaya